fbpx
Sesja świąteczna

Sesja świąteczna

Sesja świąteczna

Już w listopadzie, chociażby w prawie każdym markecie odczuwamy, że pewne niezwykłe wydarzenie przybliża się do nas wielkimi krokami. Święta Bożego Narodzenia są jedynym w swoim rodzaju dniem, który corocznie i od wieków jednoczy ludzi swoją magią. Warto pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa oraz użycie wyobraźni, aby taką okazję połączyć z wykonaniem okolicznościowych fotografii. W końcu niesie to ze sobą wiele pozytywów! Warto wiedzieć, że…

Jest to dobry, oryginalny pomysł na prezent

W dobie dodawanych do praktycznie każdych opakowań świątecznych prezentów czekolad, kosmetyków, kopert z pieniędzmi czy skarpet, zdjęcia rodzinne w konwencji świątecznej są nie dość, że rzadko spotykanym i pomysłowym, to dodatkowo niezwykle bogatym w uczucia prezentem. Takie prezenty będą bardzo trafnym wyborem dla osób ceniących sobie wysoko wartości rodzinne. Polecam dodatkowo oprawić zdjęcia z sesji w np. ramki czy album. Zwiększy to wartość estetyczną i materialną podarunku.

Obraz może zawierać: 1 osoba, dziecko i na zewnątrz

Warto wykonać fotografie w takiej konwencji przy okazji wyjątkowego wydarzenia

Boże Narodzenie tak jak już wspominano, jest dniem magicznym i wyjątkowym. Często z powodu spotkania się przy stole wigilijnym członków rodziny, którzy są w stanie przybyć do nas raz na nawet kilka lat, bo np. mieszkają zagranicą. Takie chwile zdecydowanie chce się udokumentować, powiedzmy poprzez właśnie zrobienie okolicznościowej sesji zdjęciowej. Bywa, że dni świąteczne splatają się z innymi okazjami, które mogą nawet już nigdy się nie powtórzyć. Jako przykład podam pojawienie się nowego członka rodziny – powiedzmy, że urodziła nam się córeczka. Uwiecznienie pierwszych świąt razem, będzie mieć niezwykły wymiar sentymentalny i emocjonalny.

Możliwość wykonania sesji/mini sesji w ramach zachęcenia do dalszego korzystania z oferty

Teraz pozytyw z perspektywy fotografa. Sesja świąteczna jest doskonałym pretekstem do dodania jej do gamy świadczonych usług na zasadzie łączenia ofert. Mówiąc prostym językiem, można stworzyć np. taką propozycję – “Jeśli wykonasz u mnie świąteczną sesję zdjęciową, uzyskasz rabat -20% na zrobienie sesji z Twojego Sylwestra”. Możliwości skonfigurowania tego typu ofert jest wiele. W ten sposób nie dość, że przyciągamy klienta, to zachęcamy go też do powrotu do naszego studia, budując z nim indywidualną więź.

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie siedzą i na zewnątrz

Sesja świąteczna to też pozytywy innych odmian sesji zdjęciowych

Są to m.in.:

  • Przekazywanie i przywoływanie wspomnień po latach – zdjęcia zawsze można wyciągnąć z szafy, a przeglądając je przywołać wspomnienia z tamtych chwil

  • Sprawdzenie się jako model – sesja może być ciekawym doświadczeniem życiowym

  • Dobra, kreatywna zabawa – istnieje multum możliwości wykorzystania np. rekwizytów, strojów czy miejsc, przez co sesja staje się świetną rozrywką

Zapewne można wskazać więcej podobnych zalet, natomiast powyższe przykłady zostały szerzej opisane w tekście pt. “Sesja rodzinna“. Zachęcam do zapoznania się z nim. 🙂

Istnieje wiele powodów, dzięki którym warto postawić na zrobienie świątecznej sesji zdjęciowej. Przez swoją oryginalność i wiele wartości, które niesie za sobą wykonanie fotografii w ten szczególny dla nas dzień, jest to naprawdę godna rozważenia propozycja. Jak ukazano w tekście robiąc ją, stajemy się wyjątkowi na wiele sposobów. 🙂

Pozdrawiam,

Dagmara

Podstawy psychicznego przygotowania modela do sesji zdjęciowej.

Podstawy psychicznego przygotowania modela do sesji zdjęciowej.

Psychologia w Polsce jest nadal nauką mocno niedocenioną. W Stanach Zjednoczonych na porządku dziennym rodziny korzystają z pomocy psychoterapeutów. Natomiast w naszym kraju nawet społeczna świadomość wpływu psychiki ludzkiej na codzienne procesy życiowe jest mierna. Nawet mimo tego, że dotyka ona tak odległego tematu jak fotografia. Nawiązując do tego stwierdzenia, w dzisiejszym tekście skupię się na podstawach psychicznego przygotowania modela do sesji zdjęciowej.

Luz i radość jako czynnik konieczny

Nawet fotografie wykonywane w bardziej poważnym celu, nie mogą być pozbawione wewnętrznej radości. Cokolwiek robimy w swoim życiu, jeśli są to rzeczy robione bez pasji, zainteresowania czy pod przymusem, nie mają prawa wyjść do końca dobrze. Chyba, że jest się świetnym aktorem, albo posiadamy perfekcyjnie wyuczone zdolności i zachowania na potrzeby konkretnej sytuacji. Jest to jednak rzadkość. Dlatego luz i radość z robienia zdjęć jest podstawą dobrej sesji. Temat można ująć także z innej strony. Ciężko robić sesję, która ma np. być pamiątką rodzinną czy ślubną, jeśli widać w niej zbędną powagę. Ponadto niektóre tematy sesji nigdy nie będą nadawały się do poważnych ujęć, rodem z katalogu dla biznesmenów.

Pozbycie się spięcia w trakcie wykonywania fotografii, o ile takie się pojawia, jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia bez jednego kluczowego elementu, którym jest…

Zaufanie do fotografa

Czy powierzysz jakieś zadanie osobie, której nie znasz, bądź nie masz pewności, że wykona je należycie? Z całą pewnością nikt nie wyobraża sobie takiej sytuacji. W przełożeniu na tematykę tekstu – nawet fotograf znający się na swoim fachu i posiadający renomę, nie jest gwarantem dobrej sesji zdjęciowej. Przeszkodą w takim wypadku będzie tylko model. Dobry specjalista wie jak zadbać o wszelkie szczegóły techniczne. Natomiast wiele osób czuje dyskomfort przed występami publicznymi, czy pozowaniem naprzeciw obiektywu. Przed sesją fotograficzną będą one pełne obaw. Powodem może być np. to jak sama sesja zostanie wykonana, czy po prostu uaktywni się wstyd przed pozowaniem.

Jak zaradzić niepotrzebnemu napięciu? Jedną z podstawowych technik jest krótka, niezobowiązująca rozmowa przed wykonaniem zdjęć. Może wydawać się to banalne, ale wymiana kilkunastu zdań, nawet niezwiązanych z tym, może być kluczowa. Wiąże się ona z terminem psychologicznym, tzw. efektem pierwszego wrażenia. Na podstawie komunikatów werbalnych i niewerbalnych człowiek wyrabia sobie pierwszą opinię na temat drugiej osoby nawet w 0,1 sekundy, a najdłużej zaś w czasie do 30 sekund.1 Jeśli fotograf będzie zdolny do stworzenia pozytywnego obrazu swojej osoby w krótkim czasie, zwiększy prawdopodobieństwo wykonania dobrej sesji, budując odpowiednią kulturę pracy z modelem.

W takim razie, może powinniśmy zadbać o odpowiednią atmosferę już wcześniej? Dobrze wiedzieć, że…

Warto przed sesją iść na kawę z fotografem, z którym wykonamy sesję i opowiedzieć o sobie, aby łatwiej się pracowało.

Zdecydowanie zaleca się wzmocnić potencjalnie rozchwianą psychikę modela, inicjując spotkanie z osobą robiącą zdjęcia przed ich wykonaniem. Dobrym pomysłem jest złożenie zapytania przez fotografa, czy np. wspólna kawa, albo obiad jest wskazany przed sesją. Może się okazać, że będzie to klucz do wykonania wspaniałej serii zdjęć. Zdobywając wcześniej w ten sposób zaufanie osoby mającej opory, łatwiej będzie o skuteczną pracę. Widać to już w trakcie jej wykonywania. Luźniejsza atmosfera widoczna jest od razu gołym okiem. Jeśli nie na właściwym poziomie, to udaje się go osiągnąć po krótszym czasie. Zapewniam, że jeśli ufa się fotografowi, szybko uda się złapać odpowiednie nastawienie do pozowania. Złamanie „pierwszych lodów” spowoduje, że wchodząc na plan zdjęciowy model automatycznie jest spokojniejszy.

Przy okazji takiej rozmowy pojawia się też możliwość uzyskania cennych informacji. Pozwolą nam zarówno wzmocnić pewność siebie modela, jak i uzyskać konkretny efekt na zdjęciu. Wiedząc o tym, że np. fotografowane dziecko lubi pić czekoladę, można przynieść ją na plan zdjęciowy, aby uzyskać wiele radosnych kadrów. Oczywiście ten przykład cechuje też uzyskanie efektu luzu i pozytywnej atmosfery pracy.

Zalety zapoznania się z fotografem przed sesją (na przykładzie sesji ślubnej), opisane są szerzej w tekście z mojego bloga pt. ”Poznaj fotografa ślubnego jak małżonka własnego”.

Metod oraz przykładów jak pozytywnie nastawić osobę fotografowaną do sesji zdjęciowej można przytoczyć wiele. Natomiast poruszając powyższe tematy widać, jak istotne jest przygotowanie psychiczne do zdjęć.

Pozdrawiam serdecznie,

Dagmara

* Sesja zdjęciowa zrealizowana dla osobistej stylistki Basi Kawki http://basiakawka.pl

Sesja rodzinna to naprawdę dobra zabawa!

Sesja rodzinna to naprawdę dobra zabawa!

Sesja rodzinna może być świetnym pomysłem do zrealizowania na bardzo wielu płaszczyznach. W tym tekście przytoczę kilka istotnych argumentów za tym, że może być to niezapomniane doświadczenie i świetna, trwała pamiątka.

 

Fotografia na długie lata

 

Jako, że zdjęcie jest przedmiotem fizycznym, raz uwieczniona chwila może zostać zawsze odtworzona. W przypadku zniszczenia się fotografii w formie papierowej, można podjąć próbę odzyskania zdjęcia w zadowalającym stanie. Jeszcze łatwiej odzyskać je w postaci pliku zapisanego w konkretnym formacie na komputerze. Na dzień dzisiejszy istnieją profesjonalne metody oraz programy do odzysku plików, które zostały definitywnie usunięte z dysku twardego komputera. Mimo, że zdania osób zajmujących się fotografią są różne, to co do tematu jakości i trwałości cyfrowych oraz analogowych metod zapisu zdjęć niepodważalny jest jeden fakt. Istnieją formy zapisu zdjęć, których szacunkowa trwałość wynosi ponad 100 lat. W związku z tym raz wykonane zdjęcie zakładając, że będzie dobrze przechowywane, stanie się pamiątką na długi czas.

 

Dobra zabawa

Nie da się zaprzeczyć temu, że sesja fotograficzna jest genialnym polem do zabawy. Zasadniczo wystarczy jeden argument, żeby ta teza została potwierdzona w całości. Są nim nieograniczone możliwości co do przygotowania takiej sesji. Mnogość jej motywów przewodnich, możliwości doboru strojów i miejsc wykonania fotografii, bądź ukazania konkretnych sytuacji, gestów, uczuć itd., na zdjęciach jest tak ogromna, że ogranicza je tylko nasza kreatywność. Warto dobrze przygotować się do sesji, najlepiej jak najbardziej szczegółowo pod każdym względem, aby mieć z niej nie tylko świetną pamiątkę w postaci „fotek”, ale też wspaniałe, dobre wspomnienia, których nikt nam nie zabierze!

Sprawdzenie się jako model

 

Nawet jeśli modeling nie jest strefą, w której dana osoba uważa, że jest w stanie dobrze się poczuć, udział w sesji rodzinnej może być ciekawym doświadczeniem. Nie jest ona stricte powiązana z profesjonalnym modelingiem, zatem może być w tym ujęciu bardzo przyjemna dla ludzi nastawionych sceptycznie do tego typu zajęć. Potocznie mówiąc stanie się dla nich miłym zaskoczeniem oraz wspomnieniem. Może się również okazać, że wrażenia takiej osoby po wykonaniu zdjęć z rodziną będą kompletnie odmienne od ich wyobrażenia na ten temat. Dzięki temu może dojść do narodzenia się nowego hobby w czyimś życiu. Kto wie, a może dzięki temu w Waszej rodzinie pojawi się zawodowy model? W końcu nigdy do końca nie wiadomo jak to jest coś robić, dopóki nie spróbuje się tego w praktyce!

 

Przekazywanie i przywoływanie wspomnień po latach

 

Zdjęcie nie straci na swojej wartości, przede wszystkim sentymentalnej. Dzięki nim można skutecznie przywołać nie tylko daną sytuację, ale też uczucia jej towarzyszące, poprzez oglądanie fotografii. Jest to forma szczególnie działająca na tzw. „wzrokowców”, czyli osoby kojarzące fakty za pomocą przywoływania bądź patrzenia na obraz. Wspólne oglądanie albumów z kolekcją „fotek” zbieranych latami przez wiele pokoleń podczas rodzinnego obiadu, czy łączenie ich z opowiedzeniem konkretnej historii przez rodzica swojemu dziecku, ma bardzo pozytywny wymiar psychologiczny. Taka sesja jest w stanie dobrze działać na osobę opowiadającą, poprzez wywołanie  wspomnień towarzyszących przytaczaniu okoliczności zrobienia zdjęcia. Działa na plus również na słuchacza. Dzięki temu ma ona wrażenie, że jest osobą ważną dla opowiadającego, gdyż dzieli się on swoją przeszłością, istotnymi zdarzeniami czy punktami swojego życia, przekazując je z pasją w głosie i gestach. Tego typu sytuacje są w stanie nawet wzmacniać trwale relacje międzyludzkie. Ponadto zdjęcie swego czasu było jedną z niewielu form utrwalania wspomnień. Warto więc dbać o odpowiednie przechowywanie rodzinnych fotografii z różnych okresów, żeby móc przekazać je później kolejnym pokoleniom!

Dzieci mogą wykazać się kreatywnością

Można tutaj napisać dokładnie to samo co w punkcie „Dobra zabawa”. Natomiast zaznaczyć trzeba, że dając pole wyboru w kwestii sesji rodzinnej dzieciom nie dość, że rozwijamy ich umiejętności myślenia, to dajemy też szansę na realizację dziecięcych fantazji. Może to się odbyć poprzez np. ujęcie dziecka na zdjęciu w stroju ulubionego superbohatera z kreskówki. Radość dziecka ze spełnienia jego marzenia – bezcenna! W sesji ująć można również bardziej tradycyjne motywy takie jak np. odbijanie rąk na kartkach.

 

Podsumowując powyższe plusy sesji rodzinnej sprawiają, że na wielu płaszczyznach jest to niesamowicie ciekawa i oryginalna propozycja spędzenia czasu z bliskimi. Uwalnia kreatywność, jest rzeczą łączącą więzy międzyludzkie, odskocznią od codzienności i ciekawym doświadczeniem życiowym, która dzięki swojej trwałej, fotograficznej formie będzie zawsze łatwa do otworzenia. Także emocjonalnie!

Pozdrawiam,

Dagmara

Projekt sesja – czyli o sesjach stylizowanych

Projekt sesja – czyli o sesjach stylizowanych

Projekt sesja czyli o sesjach stylizowanych z pomocą wedding plannerów

Wiecie, dlaczego kocham tak bardzo sesje stylizowane? Bo na chwilę można przenieść się w czasie i przestrzeni, poczuć magię i dreszcz fotografowania czegoś zupełnie innego. To jakby wsiąść w machinę czasu i zanurzyć się w klimat innej epoki.

Organizacja sesji stylizowanych przez wedding plannerów to kolejny punkt, dlaczego tak lubię z nimi współpracę. Nie jest to łatwe zebrać w jednym miejscu i czasie mnóstwo osób, które dodatkowo czują klimat i są w stanie zaproponować także coś od siebie. Efektem jest sesja, którą my, fotografowie, także musimy pokazać w taki sposób, by oddać jej klimat. Czyli jednym słowem – praca zespołowa jest tutaj niezwykle ważna.

Jak wygląda organizacja takiej sesji? Pokrótce przedstawię Wam jak to wygląda w praktyce.

  1. Sesja stylizowana – jak ją zaplanować?

Organizacja takiej sesji to nie lada wyzwanie dla wedding plannerów. Po pierwsze – trzeba wybrać konkretny styl, a następnie dobrać do niego wszystkie elementy i dobrać firmy, które wezmą udział w takim przedsięwzięciu. Zwykle zaprasza się osoby, które czują dane klimaty, bo bardzo dużo zależy właśnie od nas, współtworzących taką sesję. Dlatego oprócz rzuconego hasła „sesja w stylu…” cała reszta to omawianie szczegółów, szukanie inspiracji i wcielanie w życie tych wszystkich pomysłów.

Dlaczego potrzebny jest do tego wedding planner? Bo dokładnie na tym polega jego praca – na spinaniu wszystkich elementów w jedną całość, na dbaniu o to, by efekt końcowy zachwycał, a praca na sesji – szła płynnie. W przypadku zebrania w jednym miejscu i czasie tylu osób potrzeba kogoś, kto będzie kierował grupą. Potrzeba reżysera, który będzie pilnował punkt po punkcie harmonogramu. Dlatego konsultant ślubny odnajduje się w tej roli idealnie, a co więcej – na przykładzie takiej sesji pokazuje też czym jest jego praca.

  1. Sesja stylizowana – jak ją zorganizować?

Samo wymyślenie stylizacji nie jest trudne. Dopiero zebranie wszystkich składowych, które stworzą efekt finalny – jest zajęciem niezwykle czasochłonnym i trudnym pod względem logistycznym. Dlatego sesje stylizowane organizuje się na wiele tygodni do przodu, by móc dopiąć każdy szczegół. A jest co dopinać 😉

Sesje stylizowane muszą oddać charakter tego, co chce się przez nie pokazać. Dlatego tak ważne są takie detale. Poniżej omówię te najważniejsze.

  • Wizerunek pary młodej – czyli ustalenie szczegółów, takich jak stroje, biżuteria, dodatki, a także makijaż i fryzura panny młodej. Nasi ślubni modele grają pierwsze skrzypce, dlatego muszą być idealnie przygotowani. Nie wyobrażam sobie, by pominąć tutaj tak potrzebne szczegóły, które sprawiają, że stylistyka sesji jest wyraźna. Za to odpowiadają styliści, makijażyści i fryzjerzy.
  • Miejsce sesji – w zależności od rodzaju stylizacji miejsce jest czasem najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, czy dany charakter sesji będzie rozpoznawalny. Oprócz znalezienia idealnego trzeba je jeszcze odpowiednio zaaranżować.
  • Dekoracje, aranżacje stołów i przestrzeni – bez tego punktu nie może obejść się żadna sesja stylizowana. To dekoracje wyznaczają trendy, pokazują klimat, dopełniają całości. Ustalenie kolorystyki, rodzajów kwiatów, dzbanków, talerzy, świec i innych szczególików ma ogromny wpływ na odbiór całości. Tu nie ma mowy o przypadku – każdy element odgrywa znaczącą rolę.
  • Papeteria ślubna – bez niej nie ma wesela, a skoro tak – to musi pojawić się w naszej sesji. Tutaj ważne jest, by dograć dekoracje z materiałami drukowanymi. Dlatego istotne, by dekoratorki i florystki współpracowały ściśle z grafikami. A nad tym czuwa oczywiście konsultant.
  • Słodkości – tort, muffiny, makaroniki i inne cukiernicze dzieła sztuki są słodkim zwieńczeniem stylizacji.

To oczywiście tylko podstawowe elementy sesji stylizowanych, które trzeba zorganizować. Jeśli mamy możliwość wzbogacić zdjęcia o inne atrakcje, które będą pasować do ogólnej koncepcji – to warto o nie zadbać. Pamiętajmy, że takie sesje muszą być dopracowane i spójne, bo bez tego wyjdzie nam tylko chaos. A tego nikt nie chce 😉

  1. Do czego można wykorzystać sesję stylizowaną?

Marzę o tym, by więcej par chciało organizować takie sesje. Póki co – nie każdy ma czas, ochotę i możliwości, by ją wykonać. Ale ja gorąco namawiam, chociażby dlatego, że dobrze dobrana do Was sesja stylizacyjna idealnie uzupełni klimat Waszego wesela. Dzięki temu zdjęcia z takiej sesji posłużą za ciekawą formę dekoracji, atrakcji lub nawet podziękowań dla rodziców czy gości. To, że będą barwną pamiątką na lata – nie muszę chyba wspominać 😉

Od zawsze lubiłam imprezy przebieranki, pewnie dlatego będę namawiać do tego, że jeśli i Wam są bliski takie klimaty – możemy zrobić super imprezę z przebierankami w postaci sesji i do tego dobrze się bawiąc – zrobić niebanalny plener narzeczeński czy ślubny. A jeżeli na swoim ślubie macie wedding plannera – to może warto zapytać go o to, czy byłby chętny pomóc Wam w organizacji takiej stylizowanej sesji? Jak coś – dajcie znać. Ja zawsze jestem chętna na takie przedsięwzięcia. A Wy?

Pozdrawiam,

Dagmara

Sesja w dniu ślubu czy po ślubie?

Sesja w dniu ślubu czy po ślubie?

 Kiedy wykonać sesje – w dniu ślubu czy w inny dzień?

Sesja w dniu ślubu czy po ślubie? Czym różni się sesja wykonana w dniu ślubu? A czemu sesja poślubna w inny dzień jest dłuższa? A czy można zrobić obie sesje i dlaczego warto – o tym kilka słów poniżej.

Ostatnio miałam fantastyczne spotkanie z jedną z par młodych, na którym trwała debata o to właśnie, czy zrobić plener w dniu ślubu, czy może jednak w inny dzień. Ponieważ pytania przerodziły się w mój mini ekspercki wykład – postanowiłam zebrać te wszystkie argumenty w jedno miejsce i podzielić się tą wiedzą z Wami. Być może ktoś z Was stoi teraz przed takim dylematem – liczę, że przyda się i Wam trochę mojego spojrzenia w tym temacie.

 

Sesja ślubna w dniu ślubu

Dzień ślubu ogólnie jest mega przeżyciem. Wiem to z własnego prywatnego doświadczenia, ale też jako fotografka widzę mnóstwo tych latających w powietrzu emocji, które czasem przeradzają się nawet w burzową chmurę 😉 Emocje szaleją, hormony buzują, łzy wzruszenia płyną a potem, za kilka lat, w ogóle się o tym nie pamięta 😉

Ale do czego mi potrzebne są te dość przerysowane opisy dnia ślubu? Właśnie do uzmysłowienia Wam, że tego, co się wtedy dzieje, nie da się powtórzyć. Serio. Pewnie dlatego na ślubie pierwszy raz w życiu widzicie płaczącego ojca. Pewnie dlatego Wasz wyluzowany narzeczony drży na Wasz widok. Ten wzrok, te gesty, tego nie ma w takim nadmiarze w codziennym życiu. I teraz wyobraźcie sobie, że zatrzymuje się w kadrze to wszystko. To jest właśnie cel sesji ślubnej w tym samym dniu! Zatrzymać emocje nie do powtórzenia.

Najczęściej plener w dniu ślubu wykonuje się dość szybko, by nie zabierać Wam cennego czasu spędzonego pośród bliskich. Jeśli jest tylko taka możliwość – na sesję zabiera się Was do ogrodu przy lokalu, do pobliskiego lasu, robi się je na łące czy tuż po ślubie, korzystając z chwili. Miejsce ma stanowić tło dla Was i tego, co szaleje, lata i buzuje pomiędzy Wami. Nawet u osób, które mają introwertyczną naturę spojrzenie zdradza wszystko! I dlatego sesje w dniu ślubu są po to, by wyłapać, zatrzymać i schować na później te wszystkie emocje.

Czas trwania sesji – około 15-30 minut

Plusy sesji w dniu ślubu – zatrzymuje się wciąż świeże emocje, zdjęcia są autentyczne przez to, że wykonuje się je w ten sam dzień. Nie trzeba dodatkowo zamawiać bukietu ślubnego, butonierki, fryzjera i makijażystki.

Minusy sesji w dniu ślubu – nie może trwać za długo, by goście na Was nie czekali. Ograniczeniem są miejsca – muszą być blisko lokalizacji przyjęcia. Trzeba uważać na stroje pary młodej, nie można na tej sesji poszaleć (np. odpadają wszystkie szalone pomysły z motorami lub na górskich szczytach).

 

 

Sesja poślubna w inny dzień niż ślub

Sesja poślubna w innym dniu niż ślub charakteryzuje się głównie tym, że jest bardziej „wyluzowana”. Zwykle jesteście już odstresowani, a nawet porządnie wyspani po weselnych przygodach. Sesja staje się taką kropką nad „i” i wyraźnym akcentem, że skończyła się przygoda ze ślubem. Dla niektórych par sesja jest sposobem na przedłużenie sobie tego ślubnego czasu. Dzieje się tak wtedy, gdy organizuje się ją za granicą lub w wyjątkowych miejscach (np. w zaaranżowanych przestrzeniach).

Czasami to właśnie sesje poślubne pozwalają wyzwolić w Was całą kreatywność, na którą nie chcieliście sobie pozwolić w dniu ślubu. Mam tu na myśli szalone ekstrawaganckie dodatki do stroju, mocniejszy makijaż czy nadanie stylizacji jakiegoś drapieżnego charakteru.

Sesja poślubna daje też możliwość przygotowania każdego detalu od miejsca, po porę dnia, roku czy całą stylizację. Dzięki temu macie możliwość w pełni się przygotować do takiego pleneru.

Czas trwania sesji – około 1-2 h

Plusy sesji w innym dniu niż ślub – taki plener można dokładnie zaplanować, jest możliwość wykorzystania ciekawych miejsc (sesja w górach, nad morzem), wybrania pory dnia (sesja o wschodzie, o zachodzie słońca) a nawet pory roku. Można zorganizować sesję zagraniczną czy stylizowaną. A długi czas jej trwania umożliwia wykonanie zdjęć w różnych stylizacjach.

Minusy sesji w innym dniu niż ślub – dla mnie jest tylko jeden główny – nie da się powtórzyć tych emocji, które towarzyszą w dniu ślubu.

 

Z parą, o której wspominałam na początku wpisu, doszliśmy do wniosku, że najlepiej jest wykonać tych kilka zdjęć w dniu ślubu, a potem, już w innym terminie, cieszyć się możliwością swobodnego wybrania takiego charakteru sesji, jaki tylko dusza zapragnie.

A Wy, co sądzicie na temat tych sesji? Czy uważacie, że powinno się wybrać obie, czy to już przesada? Jestem ciekawa Waszego zdania i zachęcam do wyrażenia go poniżej. Ciekawe, jakie Wy macie doświadczenia w tej kwestii – piszcie.

Pozdrawiam,
Dagmara
Sesja narzeczeńska – Dlaczego warto ją wykonać?

Sesja narzeczeńska – Dlaczego warto ją wykonać?

3 powody, dlaczego wykonać sesję narzeczeńską. 

Wyobraźcie sobie, że idziecie do teatru i zamiast zacząć oglądać przedstawienie od początku, wkraczacie od razu na 2 akt. Niby można się wszystkiego domyślić, poczytać o fabule w internecie, ale czy nie macie wrażenia, że coś istotnego Wam umknęło? Dokładnie tak samo czują się fotografowie (i pary młode), które rozpoczynają zdjęcia od reportażu ślubnego, a nigdy wcześniej się nie widzieli lub tylko rozmawiali ze sobą przez telefon czy e-maila.

Dlaczego o tym wspominam? Bo jako wielka zwolenniczka sesji narzeczeńskich koniecznie muszę Wam przedstawić kilka powodów, dlaczego sesja narzeczeńska powinna być wstępem do Waszej ślubnej fotograficznej przygody.

Pisałam Wam w ostatnim wpisie (link) o tym, że poznanie swojego fotografa jest bardzo ważne dla dobrej współpracy. A poznanie swojego fotografa od strony fotograficznej i to jeszcze przed ślubem – to powinien być punkt obowiązkowy w przedślubnym harmonogramie spraw do załatwienia.

Dlaczego więc warto wykonać sesję narzeczeńską? Przychodzi mi milion pomysłów na myśl, ale to te 3 uważam za najważniejsze:

 

  • Sesja narzeczeńska jako przełamanie lodów

Komfort w dniu ślubu to rzecz najbardziej pożądana, szczególnie przez panny młode. Po co się dodatkowo stresować tym, czy fotograf dotrze na miejsce (bo czy faktycznie mogę mu zaufać). A potem jeszcze to skrępowanie, że ktoś obserwuje każdy mój ruch. I czy aby na pewno zdjęcia będą ładne? Czy wyjdę korzystnie? Tych pytań pojawia się pewnie więcej, ale wiecie, że nie ma ich zupełnie, gdy zaczynamy poznawać się z fotografem właśnie na plenerze przedślubnym?

Umówmy się, większość z nas nie brała udziału w komercyjnych sesjach zdjęciowych, nie urodziliśmy się z naturalną świadomością swojego ciała i z parciem na szkło.

Większość par, z którymi pracuję, zaczyna sesję od ostrzeżenia mnie, że po pierwsze – nie są fotogeniczni, a po drugie – nie umieją pozować. I nawet jeżeli na co dzień robimy sobie setki selfie – to i tak stając przed profesjonalnym aparatem czujemy lęk i onieśmielenie. I teraz wyobraźmy sobie dzień ślubu, stres mu towarzyszący i do tego jeszcze – skrępowanie przed aparatem. Po co – się pytam – dokładać sobie jeszcze więcej zmartwień?

Uwierzcie, że sesja narzeczeńska jest jak pierwsza randka – szczypta niepewności, trochę skrępowania, a na koniec – radość i motyle w brzuchu. Tak, dosłownie. Wiecie ile razy po sesji moje pary dziękują mi za to, że mogli na chwilę zapomnieć o ślubnych przygotowaniach, a zająć się sobą? Często słyszę, że to była świetna zabawa i zupełnie niepotrzebnie się wcześniej martwili jak dadzą radę. A potem, gdy pokazuję zdjęcia – są zachwyceni, że tak ładnie wyglądają razem. I często słyszę jeszcze jedno – że była to pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa w ich życiu. I tak przechodzimy do punktu drugiego.

 

  • Sesja narzeczeńska jako pamiątka

Przyznajcie się – ile macie wspólnych zdjęć ze sobą? Ale ile z nich faktycznie ma walor artystyczny? No właśnie.

Sama złapałam się na tym, że z moim obecnym mężem wcale nie mieliśmy wielu wspólnych zdjęć. W czasach, gdy produkujemy miliony fotek rocznie, praktycznie do większości z nich nie powrócimy, nie mówiąc już o wydrukowaniu ich. Oczywiście generalizuję tylko po to, by uzmysłowić Wam, że sesja narzeczeńska, jako pamiątka, nie zginie w czeluściach dysków i chmur w sieci. Te zdjęcia faktycznie się wykorzystuje – a to wkłada się je w ramki, pokazuje się je w pracy czy na uczelni, a nawet – daje się je w prezencie (o czym kilka słów poniżej).

Plener przedślubny to jest też taki wyjątkowy czas tylko dla Was. Możecie chwilę poprzytulać się do siebie, popatrzeć sobie w oczy… I jest jakaś magia w takich sesjach, bo skupiacie się na sobie, kiedy minie pierwsze skrępowanie. I możecie wierzyć bądź nie – nie raz widzę jak pary wzruszają się (i to oboje!).

 

  • Sesja narzeczeńska jako prezent

Tak, dobrze czytacie. Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej mogą przybrać różne formy prezentu. Spotkałam się z wieloma z nich, ale to dwa najczęściej wykorzystywane zaprezentuję Wam dziś na blogu. Bo albo para wykorzystuje sesję, by zdjęcia stały się prezentem, albo na odwrót – to sesja narzeczeńska może stać się z jakiejś okazji prezentem wręczonym parze młodej.

Pierwsza forma – to podarowanie w prezencie sesji narzeczeńskiej przyszłej parze młodej. Pan młody może wykupić swojej przyszłej żonie taki ślubny podarunek lub dziewczyny na panieńskim mogą obdarować swoją przyjaciółkę prezentem, który będzie cieszył oko przez lata. Wystarczy tylko zadbać o ładną wizualnie stronę takiego bonu podarunkowego i wręczyć go pannie młodej (oczywiście przed weselem). Sądzę, że będzie z niego zadowolona.

Druga forma prezentu, częściej spotykana, to kreatywne wykorzystanie zdjęć z sesji narzeczeńskiej jako prezentu dla rodziców, świadków czy gości.

Dla rodziców zdjęcia przybierają formę wydruków oprawionych w ramy lub w ramki. Bywa, że są wklejane w albumy lub zamawia się fotoksiążki.

Dla gości zdjęcia z sesji przygotowywane są na podziękowania np. w formie pocztówek, które wysyła się po ślubie.

W każdym z tych przypadków są to sesje wcześniej zaplanowane. Bywa, że para przychodzi na nie ze specjalnie przygotowanymi bannerami z napisami (np. „dziękujemy”, „thank you”). Wspólnie z fotografem ustala się miejsce takiej sesji, a także szczegóły (np. na kiedy zdjęcia z takiej sesji będą dostarczone, kto będzie drukować zdjęcia, etc.).

Oczywiście, na takiej sesji będziecie mieć robione nie tylko zdjęcia pod podziękowania dla rodziców czy gości, ale i typowe zdjęcia „do ramki”. Także i prezent wymyślony, i pamiątka pozostaje ;).

 

Czy ktoś czuje się jeszcze nieprzekonany do sesji narzeczeńskiej? Pewnie tak. Pamiętajcie, że ja nikogo nie zmuszam do zmiany zdania. Moim zadaniem jest pokazać Wam korzyść wynikającą z udziału w takim plenerze, ale to Wy zadecydujecie, czy weźmiecie w nim udział. Ja tylko podkreślam zawsze jedną rzecz – to jest naprawdę fajny czas w życiu i moim zdaniem, warto mieć jak najwięcej pamiątek z tego okresu.

 

Pozdrawiam,

Dagmara