Cześć, jestem Dagmara, totalnie i całkowicie zakochana w ślubach fanka pizzy, coca coli i starych filmów z lat 50. Jeżeli szukacie fotografa, który pomija emocje na rzecz ładnych widoczków – szukajcie dalej. Dla mnie najważniejsze jest, by pomiędzy nami powstała więź, chemia i zaufanie. To podstawa, byście pozwolili mi wkroczyć do Waszego świata pełnego uczuć. A ja – bym mogła te uczucia sfotografować.

Chcę, żebyśmy poznali się trochę. Najpierw poczytajcie o mnie, a jeśli zechcecie – to napiszcie mi o sobie. Dzięki temu na spotkaniu będziemy czuć się jak starzy znajomi.

Wyznaję zasadę, że aby zdjęcia ślubne nabrały mocy, a para młoda otworzyła się przed swoim fotografem – potrzeba zaufania, które rodzi się w poznaniu drugiego człowieka. Nie ma emocjonalnej fotografii bez chemii pomiędzy ludźmi i aparatem.
Dlatego warto, byście wiedzieli kim jestem i dlaczego właśnie ja powinnam zostać Waszym ślubnym fotografem.

W kawiarni zawsze siadam z kubkiem kawy przy oknie, by móc przyglądać się ludziom. Studiuję psychologię, bo interesują mnie zachowania ludzkie. Umiem słuchać. Lubię też pomagać, dlatego moje pary mogą liczyć na pełne wsparcie z mojej strony.

Czy wspominałam już, że styl pin up jest mi szalenie bliski? Nie dziwi więc fakt, że moim ulubionym filmem i stylem tańca jest Burleska. Słucham też rock’n’rolla, bluesa i electro swing. Ogólnie uwielbiam subkulturę rockabilly i Audrey Hepburn. A kiedyś będę jeździć miętowym cadillakiem. Bo te samochody są dla mnie ideałem w świecie motoryzacji.

Zawsze powtarzam, że dzięki Wam mam wiele ślubów za sobą, a co za tym idzie – mam wiedzę i spore doświadczenie na temat organizacji wesel. I jeśli tylko zechcecie – mogę coś Wam w tej kwestii podpowiedzieć.

Fotografia jest dla mnie bardzo ważną częścią mojego życia. Lubię patrzeć na prace Helmuta Newtona, a z polskich fotografów ślubnych podziwiam od lat Bajkowe Śluby i Cuda Niewidy. Organizując własny ślub miałam największą radość
z tego, że stanę przed obiektywem moich idoli. I już wiem, jakie to uczucie oczekiwać na dzień, kiedy dostanie się do rąk pamiątkę z dnia ślubu. Fajnie jest
poczuć to, co dopiero Was czeka. I uwierzcie, udziela mi się zawsze ta ekscytacja.

Jeśli chcecie zobaczyć w jaki sposób widzę miłość – zobaczcie moją galerię. Dzięki moim parom poznałam różnej jej oblicza. A jak wygląda Wasza miłość? Czy dacie mi ją sfotografować?